Podróże po świecie
MÓJ ADRES...  CAŁY ŚWIAT !

Co warto zwiedzić, odpoczywając na Riwierze Tureckiej

Wygodne leżaki na plaży i nad basenem, drinki, błogie lenistwo – czyli wakacje idealne! Zdecydowana większość turystów, spędzających urlop w Turcji, zwłaszcza nad Morzem Śródziemnym, nie nastawia się na zwiedzanie. Ale czasem naprawdę warto wystawić nos za hotelowy kompleks. Turcja naprawdę ma dużo do zaoferowania.

O możliwości wykupienia fakultatywnych wycieczek dowiadujemy się już w biurze podróży, gdy rezerwujemy wypoczynek. I podczas tzw. spotkania zapoznawczego czy też koktajlu z rezydentem biura – najczęściej ma ono miejsce w drugim dniu po przylocie – rzeczywiście mamy możliwość zapisania się na jedno lub dwudniową wycieczkę. Biura podróży najczęściej oferują dwa kierunki: Pammukale (wycieczka jedno lub dwudniowa) oraz Kapadocję (trwa pełne dwa dni). Niektóre biura kuszą też wyprawami do miast położonych na wybrzeżu Morza Śródziemnego – Perge, Side, Kekowa, Mira, Demre, a także atrakcjami typu delfinarium, całodniowa wyprawa do aquaparku, jeep safari, etc. Warto wiedzieć, że nie musimy się decydować na zakup wycieczki u rezydenta! Nawet o połowę taniej można tę samą jakość usługi otrzymać, kupując wycieczkę w jednej z agencji (tylko trzeba samemu wybrać się do miasta, a wcześniej znaleźć ofertę w Internecie). W samej Alanyi jest kilka takich agencji, prowadzonych przez Polaków (a najczęściej Polki), które oferują dobry standard przewozu i noclegu (choć o to zawsze warto się upewnić, co jest w cenie wycieczki) i polskojęzycznego przewodnika. Polskojęzycznego, więc czasem jest to Polak, a czasem – Turek mówiący lepiej czy gorzej po polsku. Jednak kupując wycieczkę u „naszego” rezydenta też nie mamy 100 procentowej pewności, że naszym przewodnikiem będzie Polak. Polskie biura podróży coraz częściej korzystają z usług miejscowych przewodników. I nie jest to wcale gorsza opcja!

Na co warto się zdecydować? Jeśli jesteśmy w Turcji z kilkuletnimi dziećmi – sens ma jedynie wyprawa do Aquaparku czy też delfinarium. Dzieci nie docenią uroków Pammukale czy Kapadocji, a chodzenie po miastach w upale przekraczającym 30 stopni będzie dla nich mordęgą. Ale już starsze dziecko, czy też nastolatka można namówić na zwiedzanie.

Pammukale. Wpisane na listę Światowego Dziedzictwa UNESCO wapienne tarasy, wypełnione wodą od starożytności były magnesem przyciągającym gości. Tarasy te zostały uformowane przez ciepłe, bogate w wapń wody. Spływając z urwisk ulegały ochłodzeniu – wapń się wytrącał, tworząc skały osadowe. Tak powstały naturalne półki z płytkimi basenami.

W czasach rzymskiego panowania nad trawertynami wzniesiono duże jak na tamte czasy uzdrowisko – Hierapolis. Jego ruiny, ze sporym amfiteatrem włącznie, są dziś dodatkową atrakcją dla turystów. Warto zaznaczyć, że miasto było kilka razy w swojej historii doszczętnie niszczone przez trzęsienia ziemi, a kolejni władcy decydowali się na jego odbudowanie – właśnie ze względu na gorące, lecznicze źródła. Dopiero trzęsienie ziemi w XIV wieku położyło kres marzeniom o mieście-uzdrowisku. Marzenia te odżyły w swoistej formie w XX wieku – w latach 60-tych w okolicach Pammukale zaczęto budować luksusowe hotele dla gości, żądnych wód termalnych. Niekontrolowany napływ turystów zagroził jednak istnieniu unikatowych tarasów wapiennych (również przez to, że hotele zaczęły pobierać coraz więcej gorących wód do swoich basenów). Na początku lat 90. Doszło nawet do zamknięcia tarasów. Szybka decyzja o rozbiórce kompleksów hotelowych pozwoliła jednak na ponowne ich otwarcie pod koniec dekady – teraz tarasy można swobodnie zwiedzać. Pammukale na pewno jest warte odwiedzin!

Kapadocja Wyprawa niewątpliwie bardziej męcząca, ale dająca jeszcze więcej wrażeń. Kapadocja znana jest przede wszystkim z tufowych dolin: Miłości i Wyobraźni oraz skalnych domów (i całych osad oraz miast) i prawdziwego podziemnego miasta. Aż do średniowiecza Kapadocja była silnym ośrodkiem chrześcijaństwa – warto to wiedzieć, zwiedzając wykute w skale kościoły.

Zwiedzanie Kapadocji jest trochę męczące (sporo chodzenia). Można jednak wybrać opcję, która pozwoli zobaczyć tę piękną krainę niemal bez wysiłku (fizycznego, bo finansowy będzie spory) – lot balonem nad Kapadocją. Warto wstrzymać się z rezerwacją tej atrakcji do samej Kapadocji. Cena lotu balonem z biura podróży to około 140 euro za osobę, na miejscu można znaleźć oferty od ok. 80 euro.
Droga do Kapadocji z wybrzeża Morza Śródziemnego prowadzi przez spory kawał Turcji środkowo-wschodniej. Co prawda turystyczne autokary zatrzymują się głównie w specjalnie przygotowanych „ośrodkach wypoczynku” – restauracjach i sklepach, ale choćby przez chwilę można zobaczyć kawałek prawdziwej Turcji, wielkiego i ciągle tajemniczego kraju.


Anna Kozłowska
Kreator stron www - przetestuj!