Podróże po świecie
MÓJ ADRES...  CAŁY ŚWIAT !

Wizy do USA

Zmienia się kolejna ekipa rządząca, nowy prezydent wkracza na salony, ale jedno wciąż pozostaje niezmienne – ścisła współpraca z USA, największym polskim sprzymierzeńcem na arenie międzynarodowej. Politycy wielokrotnie podkreślają znaczenie tych kontaktów i eksponują ich pozytywny wymiar. Zwykły, polski obywatel nadal jednak zadaje sobie jedno istotne pytanie: Dlaczego nie zniesiono wiz dla Polaków, wybierających się do USA? W czym jesteśmy gorsi, albo czym tak bardzo podpadliśmy Amerykanom, że odmawiają nam swobodnego przekroczenia granic?
8 i 9 grudnia zaplanowano wizytę prezydenta Komorowskiego w Stanach Zjednoczonych.

Najważniejszymi tematami jego spotkania z Barackiem Obamą będą współpraca energetyczna i militarna, ale przede wszystkim zniesienie wiz dla Polaków wybierających się do USA. Jeden z przedstawicieli prezydenta stwierdził, że ten problem jest powodem ogólnego zniecierpliwienia polskich obywateli. Szczególnie dlatego, że reżim wizowy utrzymuje się ciągle na tych samych zasadach bez względu na zacieśnienie współpracy z Amerykanami. Zastój w tej sprawie wpłynął na zwiększenie się polskiej niechęci wobec kultury amerykańskiej i nasilenie się postaw antyamerykańskich. Tymczasem przyjrzyjmy się jak dokładnie wygląda procedura wizowa. Statystyki pokazują, że 90 % osób, które ubiegają się o wizy, nie mają problemów z ich otrzymaniem. Pozostałe 10 % zostaje odrzucone zazwyczaj dlatego, że weszło w konflikty z prawem zarówno w Polsce, jak i w USA. Z tego powinno wynikać, że przeciętni Polacy wygrywają z biurokracją i triumfalnie dostają się na terytorium amerykańskie. Poza tym Amerykanie tłumaczą zaostrzeniem obowiązku wizowego atakami terrorystycznymi w 2001 roku, które spowodowały zmiany w mentalności Amerykanów i rozwinęły kulturę strachu. Aby ubiegać się o wizę należy najpierw zarejestrować się na stronie internetowej, a potem umówić się na konkretny termin z konsulem. Następnie wypełnia się formularz online i uiszcza opłatę w wysokości 100 $. Dopiero wtedy przychodzi się na rozmowę do konsulatu, która zazwyczaj trwa od 3 do 5 minut. Wcześniej osoba ubiegająca się o wizę jest poddawana zabiegowi skanowania odcisków palców. 100 $ pokrywa pracę konsulatu włożoną w obsługę klientów.

Obowiązek wizowy Amerykanie tłumaczą również jako wygodę dla nich i dla emigrantów, ponieważ łatwiej i lepiej jest skontrolować jakiegoś obywatela, zanim pojawi się on na granicy USA, niż później odsyłać go do kraju jego pochodzenia, narażając go na dodatkowe koszty. Poza tym Amerykanie obiecują, że może z czasem dołączą do programu, który zapewni obywatelom innych krajów możliwość podróżowania po terytorium USA. Jako przykład takiego układu podają swobodny przepływ między krajami strefy Schengen w celach turystycznych oraz między USA i Kanadą. Wszystkie te wyjaśnienia mają na celu uspokoić wzburzoną polską opinię publiczną, ale nie dają nadziei na szybkie rozwiązanie problemu wizowego. Pozostaje nam tylko żywić nadzieję, że grudniowa wizyta Komorowskiego w USA spowoduje chociaż odświeżenie rozmów i konkretne deklaracje ze strony Baracka Obamy.
Kreator stron www - przetestuj!